Takie pytanie pada na forach rodzicielskich co roku, mniej więcej w listopadzie. Czterolatek wskazuje w katalogu lalkę z wózkiem, a dorośli zastanawiają się, czy spełnić prośbę. Najczęściej obawy nie pochodzą od rodziców, tylko od dalszej rodziny. Babcia pyta, czy nie lepiej kupić samochodu, wujek rzuca żart przy wigilijnym stole.
Odpowiedź specjalistów od rozwoju dziecka jest spokojna. Zabawa lalką to jedna z najbardziej wartościowych zabaw w wieku przedszkolnym i nie ma powodu, żeby była zarezerwowana dla jednej płci.
Co dziecko ćwiczy, bawiąc się lalką?
Kiedy dziecko karmi lalkę, kładzie ją spać czy pociesza po upadku, ćwiczy kilka rzeczy jednocześnie. Uczy się nazywać emocje, bo lalka „jest smutna” albo „boi się ciemności”. Planuje kolejne kroki, bo najpierw kąpiel, potem piżama, potem bajka. Mówi do lalki i za lalkę, więc rozwija mowę i wyobraźnię. A przede wszystkim ćwiczy troskę o kogoś słabszego.
Chłopcy potrzebują tych umiejętności tak samo jak dziewczynki. Wielu z nich za kilkanaście lat zostanie ojcami, opiekunami młodszego rodzeństwa, nauczycielami czy pielęgniarzami. Zabawa w opiekę to dla nich bezpieczny trening przed prawdziwym życiem.
Lalka, która wygląda jak ja
Dzieci chętniej bawią się zabawkami, w których mogą się odnaleźć. Dlatego coraz więcej producentów ma w ofercie lalki-chłopców. Holenderska marka Little Dutch ma w kolekcji lalkę Jima, hiszpański Miniland produkuje lalki chłopców i dziewczynek o różnych kolorach skóry i rysach twarzy. Takie lalki dla dzieci pomagają też w rozmowie o różnorodności. Pięciolatek, który bawi się lalkami o różnym wyglądzie, łatwiej przyjmuje, że ludzie w przedszkolu czy na podwórku też wyglądają różnie.
Dla rodzeństwa dobrym pomysłem jest para lalek, chłopiec i dziewczynka. Dzieci często bawią się wtedy w rodzinę, w której każdy ma swoją rolę.
Jak reagować na komentarze?
Najlepiej spokojnie i bez tłumaczenia się. Wystarczy krótko powiedzieć, że syn lubi się opiekować, a lalka mu w tym pomaga. Dzieci uważnie słuchają, jak dorośli mówią o ich zabawach. Jeśli usłyszą, że lalka „jest dla dziewczyn”, mogą się wstydzić czegoś, co sprawia im radość.
Pomaga też pokazanie, że w zabawie lalką nie ma nic dziwnego. Tata, który przewija lalkę razem z synem, przekazuje więcej niż długa rozmowa.
Warto też pamiętać, że zainteresowania dzieci zmieniają się szybko. Czterolatek, który dziś usypia lalkę, za pół roku może interesować się wyłącznie pociągami, a potem wrócić do zabawy w dom z młodszą siostrą. Nie ma potrzeby wyciągać z tego wniosków na przyszłość. Najważniejsze, żeby dziecko czuło, że jego zabawy są akceptowane, niezależnie od tego, czym akurat się bawi.
Jaką lalkę wybrać?
- Dla dwu-trzylatka miękką, łatwą do prania, z ubrankiem na rzepy lub suwak.
- Dla przedszkolaka lalkę bobasa z akcesoriami do karmienia i usypiania.
- Dla starszego dziecka lalkę z charakterem, na przykład piłkarza, strażaka czy podróżnika.
Nie trzeba szukać specjalnych lalek „dla chłopców” w niebieskich ubrankach. Wystarczy pozwolić dziecku wybrać tę, która mu się podoba. Najczęściej i tak wybierze tę, z którą od razu zaczyna się bawić, jeszcze w sklepie.
